Co to jest prawo przyciągania: W swoim życiu przyciągam to, czemu poświęcam uwagę, czemu daję energię - obojętnie czy chcę tego czy też nie.Co to jest prawo przyciągania: W swoim życiu przyciągam to, czemu poświęcam uwagę, czemu daję energię - obojętnie czy chcę tego czy też nie.

Prawo przyciąganiaPrawo przyciągania

Abraham Bank - Gra prawo przyciągania
Little Big Notes - Magiczny pamiętnik
Zobacz Abraham Bank - Prawo przyciągania w akcjiOdwiedź Abraham Bank - Grę w prawo przyciągania
Zobacz Abraham Diary - Pamiętnik wykorzystujący prawo przyciąganiaOdwiedź Abraham Diary - Magiczny pamiętnik wykorzystujący prawo przyciągania
Prawo przyciągania strona główna

Wiedz, że wiesz - Vulcan

Rozdział czwarty: Śmiech jest nektarem
Poznaj czym jest filozofia;
Jest to bycie nieszczęśliwym intelektualnie.
St. Germain

Przyjęcie odpowiedzialności za wszystko czym jesteś lub czym się stałeś jest rzeczą ważną i wymagającą odwagi, ale nikt nigdy nie powiedział, że masz brać wszystko tak bardzo poważnie.

Oto przekazuję tobie jeden z najbardziej uzdrawiających środków, dostępnych dzisiaj na Ziemi; może on wnieść uzdrowienie i harmonię do twojego życia i ciała, jak również, dla twoich bliźnich.

Jest to bardzo prosty środek. Zwie się “Śmiech".

Śmiech uczy nas poruszać się leciutko, krokiem tanecznym poprzez, tzw. cywilizowaną, trywialność życia codziennego. To śmiech, nie splamiony osądem, rozświetla pomieszczenia i uzdrawia twoje komórki aż po same atomy i cząsteczki twojej struktury atomowej.

Śmiech usunie chorobę i napięcie, uwalniając się poprzez ciało. Rozgrzewa on serce i przyspiesza przepływ krwi, co powoduje, że więcej cząsteczek światła przechodzi przez ciało, uzdrawiając je i regenerując.

Przeciętny człowiek spogląda na niebo i widzi ciemne chmury lub szarzyznę. Mędrzec patrząc na niebo wie, że poza chmurami znajduje się słońce i jasność.

Bóg wie, że rozmaite firmamenty życia przejawiają się w sposób piękny i doskonały; należy tylko postrzegać wszystko z pewną lekkością. Każdy Mistrz, z którym kiedykolwiek miałem kontakt, posiadał bez wyjątku, niesłychane poczucie humoru.

W tobie też to jest. Należy jednak ćwiczyć tę sztukę lekkości skupiając się na utrzymywaniu postawy “braku powagi".

W obecnym systemie wibracji oczekuje się od ciebie abyś żył poważnie. Wmawia się tobie, że życie musi być trudne, mozolne, bez empatii i miłości.

To poważne nastawienie, ze swoją przytłaczającą wibracją, po prostu uniemożliwia połączenie z Ojcem w twoim wnętrzu. Niełatwo usłyszeć tchnienie wiatru, kiedy jest się tak bardzo poważnym i gorliwym w swoich wysiłkach bycia człowiekiem

Ćwicz się w byciu figlarzem. Pozbądź się balastu. Twoim przeznaczeniem nie jest dźwiganie na swych barkach ciężarów i trosk okrutnego losu; nie jest też twoim posłannictwem wlec ze sobą banalność i niepokój. Porzuć to.

Źródło wszelkiego życia niczego bardziej nie pragnie, niż uwolnić cię od twego brzemienia, tak abyś mógł żyć w spokoju i zaznać radości. Jednakże, ty musisz chcieć wszystko to oddać ... Bogu.

Oświecenie oznacza bycie jasnym i lekkim; poruszanie się przez życie jak w tańcu, z łatwością, radością i zachwytem, bez względu na okoliczności, w których się znajdujesz.

Oto w jaki sposób zaznaczysz swoje mistrzostwo.

Łatwo jest dać się wciągnąć w tarapaty i burze życiowe; twoje ego uwielbia, gdy jesteś przygnębiony.

Natomiast twoje wewnętrzne “ja", Anioł stróż twego wewnętrznego światła, pragnie byś trzymał się mocno, nieugięty i nieporuszony w strukturze Boga, którym jesteś.

Idąc przez życie pełne śmiechu i zabawy, niektórzy z was poczują się czasami niezrozumiani. Jednak poddanie się istniejącemu stanowi rzeczy ściągnie na was tylko jedno, a to nie jest naszym przeznaczeniem.

Jeśli zależy tobie na długim życiu i szczęściu, to pamiętaj, że fizyczna świątynia światła, jaką jest twoje ciało nie udźwignie ciężkiego serca; nie będzie w stanie sobie z nim poradzić.

Zatem śmiej się ze swoich kłopotów i nieszczęść; śmiech podniesie twoje wibracje pozwalając na przejawienie się cudów.

Śmiech jest nektarem życia - on cię uzdrowi. Jest on siłą magiczną, miej więc odwagę śmiać się z całego serca.
Niewielu uważa Boga za nieskomplikowanego, ale jest on wszystkim, co w życiu piękne i proste.
Ramtha


Rozdział piąty: Obecność cierpliwości
Bądź autentyczny, a wszystko przyjdzie do ciebie,
Lao-Tzu

Skoncentruj swoją uwagę w oczekiwaniu na realizację darów Boga od wewnątrz i zewnątrz.

Wykaż cierpliwość dla manifestacji tych darów. Cierpliwość jest prawdziwą oznaką wewnętrznej wiedzy; działa ona kojąco i uspokajająco na twoje ciało fizyczne oraz cały układ nerwowy.

Góra przejawia wielką cierpliwość dla pojawienia się świeżego śniegu z nastaniem nowego sezonu; podobnie jak kaktus oczekujący na kropelkę wody z nieba. Nie usłyszysz również narzekań ze strony drzewa wyczekującego na więcej światła słonecznego dla swych liści.

Piękno ich zawiera się w głębokiej cierpliwości. Daje ona górze i drzewu wielką niezależność i moc.

Z kolei niecierpliwość powoduje rozdrażnienie - niezmiernie destruktywną siłę w CNS, dając tym początek napięciu i sprzecznościom, które wkra-dają się do twego mentalnego i emocjonalnego świata.

Łatwo być niecierpliwym; nie wymaga to wysiłku lecz również w znaczący sposób nie ma w tym ani harmonii, ani piękna.

Podczas moich licznych podróży miałem możliwość przebywania przez pewien czas w towarzystwie mistrzów. Cechami jakie wszyscy z nich posiadają są spokój i niezwykła cierpliwość, zawsze towarzyszące im w ich podróży życiowej. Łatwo jest zaobserwować wokół nich ten rodzaj energii.

Ciała mistrzów są rozluźnione i poruszają się w swobodnym rytmie. Dzięki cierpliwości uzyskali oni stan radosnego uniesienia, które nadaje im szczególne piękno.

Kiedyś, podczas podróży po Polsce byłem urzeczony lasami wokół Warszawy; wyruszałem więc codziennie na przechadzkę przez te lasy. Wydawało się, że drzewa próbowały do mnie mówić, a ja rozmyślałem nad tym, co one widziały na przestrzeni lat; były przecież wojny, pojawianie się różnych pór roku, tysiące ludzi wędrujących przez ich pola energetyczne, a jednak była w nich wielka godność. Siadałem wiec w głębokiej ciszy i nasłuchiwałem. Aż kiedyś, po tygodniu codziennego odwiedzania lasu, olśniło mnie - coś tak ważnego, a zarazem tak prostego, coś co jest częścią sztuki życia, o której zapomniałem. Chodziło tu o przejawianie cierpliwości, cierpliwości podczas spaceru, biegu, zabawy i śmiechu na tej drodze, którą zwiemy życiem. Nie posiadałem się z radości. Wydawało mi się, że znalazł się i został włożony na swoje miejsce brakujący kawałek układanki.

Doprawdy, drzewa obdarzyły mnie wielkim podarunkiem i poczułem głęboką wdzięczność.

Teraz rozumiem, że Natura jest wspaniałym uzdrowicielem energii.

Użycz sobie daru cierpliwości.

Rozdział szósty: Medytacja
Przepędź swe troski na cztery wiatry, wejdź do wnętrza i znajdź spokój.
Sri Bhaigara Ramana Maharishi

Godzina szczytu; zderzak przy zderzaku; wypalone myśli wyrzucające z siebie skostniałe wibracje niskiej energii gwarantują rozwalenie komuś głowy. Tak, zaczyna to prowadzić do szaleństwa, do zamętu - ten codzienny obłęd życia. A jednak, przez cały czas, płomień Boga muska twoje serce przypominając o istnieniu pragnienia. Płomień ten mówi do ciebie i jedyną rzeczą, jaką masz zrobić to pogrążyć się w ciszy.

Praktyka medytacji jest czynnością ogromnie ważną choć w swej naturze nieskomplikowaną. Moc, poczucie bezpieczeństwa i zdrowie, jakie otrzymują ci, którzy tę sztukę wprowadzają w życie jest czymś zgoła zdumiewającym.

Jeśli tylko uda mi się usunąć paplaninę z mego zewnętrznego, świadomego umysłu, wówczas poznam siebie.

Dziwne to zaiste; oto zbliżamy się do 21-go wieku, a jednak ciągle pozwalamy sobie na użalanie się nad sobą, na rozgoryczenie, nakładając na siebie rozmaite ograniczenia.

Mamy problemy z poczuciem własnej godności; nasz nieposkromiony apetyt każe nam pochłaniać wszystko, co w naszym zasięgu, stwarzając tym problem dla Matki-Ziemi.

Czasem, zagłębiony w ciszy, odczuwam łzy i ból Matki-Ziemi, która cierpi nie tylko nad tym, w jaki sposób traktuje się ją samą ale także nad sposobem odnoszenia się ludzi i narodów względem siebie.

We wściekłość przemienia się jej łzy, jeśli nie nastąpi zmiana w sercach i umysłach wszystkich ludzi.

Przeznaczeniem Ziemi jest przejście w czwarty wymiar; tak, ewolucja; jest to zapisane jako boskie prawo. Miernikiem naszego uwznioślenia byłoby zaprzestanie kwestionowania miłości i potrzeb naszej planety. Mimo, że nasze czyny i działania mają często charakter barbarzyński, większość z nas uważa siebie za osoby kulturalne, dobrze wychowane a nawet delikatne i wrażliwe. Tymczasem nieustannie zazdrościmy, nienawidzimy i krytykujemy wszystkich i wszystko wokoło; a dzieje się tak tylko dlatego, że nie znamy swojej prawdziwej natury.

Wydobycie Antychrysta, czyli ego, na światło dzienne w sposób spokojny i łagodny wymaga stanu wewnętrznej ciszy i wiedzy. Nigdy nie posiądziemy prawdziwej radości, spokoju i szczęścia, jeśli nie uzyskamy absolutnej kontroli nad świadomym umysłem.

To dzięki medytacji kontrola ta jest możliwa. Dzięki niej też zrodzi się i zawładnie nami miłość. Medytacja wyzwoli nas z tyranii strachu, który zakłóca naszą wielką przygodę. Można ją porównać do odysei kosmicznej; im głębiej penetrujemy kosmos tym łatwiejsze mamy dojście do istniejących tam odległych galaktyk.

Tylko w głębokiej ciszy można usłyszeć głos Boga.

Odczucia są bardzo subtelne i jednocześnie niezwykle intensywne. Medytacja umożliwia dotarcie do niewykorzystanych jeszcze obszarów mózgu; podnosi temperaturę ciała, co z kolei uwalnia adrenalinę. Powoduje to przepływ energii wzdłuż kręgosłupa, poprzez podwzgórze, uaktywniając przysadkę mózgową, a następnie szyszynkę, która jest skarbnicą mocy w mózgu. Zaczynasz postrzegać pozazmysłowo. Praktyka medytacji ukaże tobie wręcz nadzwyczajne wspaniałości, niosąc ze sobą nową przejrzystość, koncentrację i niezwykłą zdolność twórczą.

Medytacja pozwala ujrzeć jaźń bardzo wyraziście, zdzierając złudzenia niższości i wyższości. Potrafisz popatrzeć poprzez strach, jakby go w ogóle nie było. Zamiast pozostawać dogmatycznym, stajesz się “Bóg-matycznym". Medytacja zrywa pieczęć z twojego serca, zaczynasz odczuwać coraz więcej miłości; bowiem to tylko ego próbowało zablokować jej przepływ. Jest to wielkie przebudzenie; niesie ono niezależność, elegancję, poczucie humoru, zdrowie, zdolność tworzenia, obfitość, radość i młodzieńczość - wszystkie atrybuty Boga.

Medytuj, bo jest ci do twarzy w tych czarujących kropelkach miłości — prawdziwej twojej istoty.

Zagłębiając się coraz bardziej w sobie, zrozumiesz, że cała moc i radość znajdują się w chwili obecnej, zaś medytacja jest najlepszym sposobem na wyciągnięcie ciebie z przeszłości lub przyszłości.
Kiedy postanowisz bez reszty przebywać w chwili obecnej,
całą emocją i wrażliwością rozkosznego, niewinnego dziecka,
tańczącego w radosnym zachwycie, wówczas zacznie się twoja podróż.
Ramtha

Nie staraj się zrozumieć, lecz raczej pozostawaj w ciszy wiedząc, że Święty Graal leży głęboko w twoim sercu.

Medytacją może być zasadniczo każde twórcze działanie, które wciąga ciebie do Teraz

Medytacja jest pomostem między umysłem i sercem - sercem i duszą. Zawiera w sobie bogactwo poznania; pozwala na wgląd w siebie i w swoją przyszłość.

Nie jest ona trudna sama w sobie - jest to po prostu skoncentrowanie uwagi na byciu tu i teraz, które pozwala na wsłuchanie się w każdy instrument muzyczny, z którego dźwięki wydobywa Bóg w naszym wnętrzu.

Jedynie przyjmując postawę, że niczego się nie wie, można wejść do pałacu wiedzy.

Rozdział siódmy: Postawa wdzięczności
Jest w mojej mocy służyć Bogu lub Mu nie służyć.
Służąc Mu, dokładam do mojego dobra i dobra całego świata.
Nie służąc Mu, trwonię moje dobro i pozbawiam świat dobra, które byłem w stanie stworzyć.
Lew Tołstoj

Zmiana nastawienia negatywnego, posępnego czy ponurego na postawę wdzięczności powoduje, że duch twój wzrasta, dając ci siłę i jasność percepcji.

Kiedy czujesz, że życie twe staje się mozolne, gdy wszystko wydaje się chaotyczne i bez sensu ... zatrzymaj się - po prostu, zatrzymaj się.

Rozejrzyj się wokoło, oddychaj powoli, znajdź trochę czasu by poczuć wdzięczność dla życia, dla każdej maleńkiej rzeczy, o której pomyślisz.

Właśnie szczególnie wtedy, gdy wszystko wydaje się takie przygnębiające lub kiedy uważasz, że wszystko już przerobiłeś i wiesz.

Jest to odpowiedni moment aby zwrócić się do Boga słowami: “Wiesz, Ojcze, dzisiaj jestem jak dziecko, niczego nie wiem i niczego nie rozumiem. Dziś postanawiam po prostu bawić się i cieszyć. Ty zajmij się tym, co ważne albo najlepiej, zajmij się wszystkim. Ja będę cieszył się chwilą obecną, zapomnę wszystko co kiedykolwiek słyszałem, wszystko czegokolwiek mnie nauczono. Dzisiaj, Ojcze, pragnę czuć to, co ty czujesz, wąchać tego, czego ty wąchasz".

Jaką korzyść da tobie takie nastawienie? Otóż, jeśli wyrzucisz z siebie wszystkie, zarówno poważne jak i banalne, sprawy życiowe to, pozwolisz sobie napełnić się istotą Źródła.

Dostrzeżesz i odczujesz cudowność życia nie robiąc zupełnie niczego; przebywając po prostu w chwili obecnej.

Ktoś może podejść i zapytać: “Jak się masz?" a ty odpowiesz: “Wspaniale, dzisiaj niczego nie wiem". Taka postawa może wywołać pewne poruszenie wśród twoich znajomych ale ciebie zaprowadzi ona do doliny Obfitej Radości.

Jest to naprawdę niewiarygodnie proste, ale takie też może być życie ... jeżeli oprzesz się na wdzięczności.

Nie chodzi tu o to czego masz się jeszcze nauczyć, dotyczy to tego czym już jesteś. Wdzięczność sprowadza moc poznania; pozwala na zespolenie z czystą myślą i czystym uczuciem wyłaniając twą wyższą świadomość, gdzie twoje nieograniczone kształty myślowe okażą się dla ciebie trafne i znaczące. Energia twoja wzrośnie niosąc ze sobą dary wolności, twórczej ekspresji i obfitości. Możesz mieć odczucie, że nie istnieje nic, czego nie mógłbyś dokonać lub czym nie mógłbyś się stać; a wszystko dlatego, że ośmieliłeś się być wdzięcznym i naturalnym.

Wdzięczność przyciąga stan łaski. W wibracji wdzięczności zawarte jest niezwykłe piękno, moc, niewinność i czar.

Postawa ta pozwala przekroczyć granicę linearnych/logicznych procesów myślowych, które ciebie tylko uzależniają i gnębią. Zatem jeśli pragnieniem twoim jest słuchanie głosu wewnętrznego dziecka, Boga w tobie, to masz prawo wprowadzić tę moc w swoje życie. Niech tak się stanie.

Rozdział ósmy: Marzenie

Czasami ciarki mnie przechodzą, kiedy myślę o tej, podobnej do snu, rzeczywistości, którą postrzegam i odczuwam. Przez całe życie marzyłem o cudownym współistnieniu wszystkich ludzi, wzajemnie powiązanych z Bogiem i całym stworzeniem.

Dlaczego ludzie wolą żyć trzymając się uporczywie ograniczeń? Wymaga się od nas abyśmy przestali marzyć, byśmy pozostali takimi, jakimi zawsze byliśmy, byśmy nie odważali się zmienić. Lecz za każdym razem kiedy przestaję marzyć, wpadam w dezorientację i zakłopotanie; czuję jak radość coraz bardziej mi się wymyka i zastanawiam się, czy kiedykolwiek jeszcze powróci. Wówczas z całych sił biegnę by schronić się w marzeniach, objąć Boga w swoim sercu i przytulić się mocno do niego. Bowiem, kiedy nie odczuwam Źródła w sobie, życie moje staje się nie do zniesienia.

Wiem, że większość z was, którzy czytają te słowa, jest znużona, sfrustrowana i coraz bardziej rozgoryczona jednostajnością i monotonią, która was otacza. Wiedzcie jednak, że ten mechaniczny, linearny sposób życia szybko zmierza ku końcowi; pamiętajcie o tym.

Zastanawiacie się nad tym, co przyniesie przyszłość, bo głęboko w swoim wnętrzu odczuwacie podniecenie, zapowiedź zmiany.

Jeśli posłuchacie wiatru, wyszepce wam, że czasy wojen, nienawiści, nieszczęścia, rozpaczy oraz udręki wynikającej z nieznajomości swojej prawdziwej natury, jak również konfliktu wywołanego wewnętrznym zmaganiem - dobiegają końca.

Oto co oznacza Era Wodnika. Jest to czas ponownych narodzin Chrystusa. Istotnie, drugie przyjście Świadomości Chrystusowej, które obejmie wszystkich ludzi, Era Boga jest już bardzo blisko; bliżej niż przypuszczacie. Kiedy piszę te słowa przepełnia mnie uniesienie i zdumienie nad wspaniałością tego wszystkiego.

Jedyną rzeczą, jaką należy zrobić to – wiedzieć. Od tego momentu, niepewność i wątpliwości jakie przysłaniały waszą percepcję znikną bez śladu.

Niełatwo było mi przyjąć pełną odpowiedzialność za strumień energii pulsującej w moim ciele. Źródło tej energii jest absolutne i nie potrzebuje żadnej pomocy, a jednak zmagałem się, by pozostać ludzki; nie chciałem zrezygnować z człowieczeństwa aby nie odebrano mi życia ponownie. Te i inne wspomnienia z przeszłych wcieleń - zakodowane w moim układzie komórkowym, kiedy to moje starania by przekazać tę wiedzę innym ludziom kończyły się sztyletem w brzuchu - były powodem, dla którego zwlekałem.

Ale czekać dłużej nie można, bo czas na przemianę już nadszedł.

Marzenia Bogów odsłaniają się w naszym wnętrzu. Jedyną rzeczą, jaką powinieneś zrobić to przypomnieć sobie kim naprawdę jesteś.

Ukażą ci to marzenia, medytacja; dzięki niej obejmiesz wszelkie życie i siebie, jako żyjącego Boga.

Nie wierz temu, lecz postanów doświadczyć swojej prawdy.

Może stwierdzisz, że korzystniej będzie dla ciebie pozmieniać swoje godziny snu. Śpij na przykład wtedy, kiedy zwykle tego nie robisz.

Możesz, powiedzmy, nie spać w nocy, pomarzyć po południu, wstać przed wschodem słońca. Pociągnie to za sobą odmienny stan bycia; pomiesza twoje przyzwyczajenia, bo przyzwyczajenie staje się jak narkotyk, powodując przenikanie negatywizmu do twojej świadomości. Wyzwanie polega na zaprzestaniu monotonnych, nudnych nawyków, które wywołują zamęt, brak ładu i niedomagania fizyczne.

Dzięki tej postawie osiągniesz taki poziom energii, że zaczniesz płonąć żarem, pałając przekonaniem, że istotnie jesteś dzieckiem wszechświata, gwiezdnym nasieniem zrodzonym z wielowymiarowych atomów miłości, że jesteś królem/królową dla siebie. Powinieneś płonąć żarem aby, stając przy Bogu, Stwórcy, Istnieniu, móc powiedzieć:

Jestem równy tej Energii, która jest mną bowiem ja jestem Bogiem
Bóg jest mną Razem jesteśmy jednym.

Potężny Stwórca, Bóg, płonie żarem, miłością i pragnieniem abyś ty pokochał siebie na tyle, by móc stanąć wyprostowany i z odwagą i pokorą powiedzieć: “Oto teraz jestem zmartwychwstaniem i życiem mojego boskiego przeznaczenia".

Z pokorą i dostojnością ogłosisz swoją suwerenność, a to pozwoli tobie służyć twórczej boskiej mocy w królestwie duszy. W ten sposób zaczniesz prawdziwie służyć wewnętrznej jaźni i obdarzać radością wszystkich wokoło.
Nie można odkryć nowych lądów
nie godząc się na stracenie z oczu brzegu
na bardzo długi czas.
Andre Gide

Rozdział dziewiąty: Stań się prawdziwym
Być prawdziwym — to mistrzostwo w działaniu.

Pragnienie wyzdrowienia musi być silniejsze i lżejsze w swym odczuciu i myśli niż pragnienie ciała, aby oddychać.

Czy wiesz co odróżnia świętego lub wielkiego człowieka od przeciętnego? Jest to jego pragnienie, jego dążenie.

Przykład takiego pragnienia widzimy w wielkości Jezusa Chrystusa. Niewątpliwie miał on wielką miłość dla siebie, ale również posiadał ogromne pragnienie. Było to pragnienie służenia nie tyłko ludzkości, ale także swojej potężnej Obecności Boga “Jam Jest". Dał w ten sposób przykład dla innych.

Kiedy wielki mistrz poinformował go, iż byłby to moment wielkiej chwały, gdyby zgodził się na ukrzyżowanie - Jezus wyraził zgodę. Wiedział bowiem, że był to najpiękniejszy przykład jaki mógł dać nie tylko ludzkości, ale także swojej potężnej Obecności Boga “Jam Jest".

Dzięki swemu pragnieniu, żarliwości i miłości do Boga stał się nieśmiertelnym, a jego radość nieprzemijająca.

Jak silne jest twoje pragnienie?

Pragnienie pełnej samorealizacji, spokoju, obfitości i zdrowia?

Trudno jest cokolwiek przejawić, jeśli się jest pozbawionym pragnienia; bo to pragnienie wytwarza emocję, która z kolei odpowiedzialna jest za realizację pragnienia.

W uzdrowieniu, w procesie odnowy komórkowej, poprzez Boga mojej istoty, pomocna może być poniższa afirmacja:

“Wiem, że jestem zawsze młody, zawsze piękny, mam ciało boskiego dziecka, jestem zdrowy, mam piękne włosy, oczy, skórę, itp".

Mówiąc to przesuń rękami po swoim ciele, promieniując miłością i zrozumieniem; wyzwalając siłę, witalność i piękno.

Zrób to z perspektywy małego dziecka i najlepiej wieczorem przed zaśnięciem. Proces ten pobudzi twoje ciało przemieniając je.

Pamiętaj, że jesteś swoim największym uzdrowicielem. Tak naprawdę, nikt nie jest w stanie ciebie uzdrowić, ale wiedz, że kiedy twoje pragnienie jest silne i czyste, Bóg stworzy okoliczność, w której ktoś lub jakieś zdarzenie ukaże tobie odbicie twojej boskości. Wówczas zdarzy się cud i wyleczony zostaniesz z choroby, która cię prześladowała jak drapieżny ptak.

Wiedz, że aby usunąć chorobę musisz wpierw postarać się wyciszyć i całkowicie zaakceptować siebie; dopiero potem przystąpić do działania.

To wyjaśnia dlaczego wielu ludzi doświadcza cudownych uzdrowień oraz pokonuje ogromne trudności i przeciwności losowe, wychodząc obronną ręką, a nawet czerpiąc korzyści, z ciężkich chorób i przykrych sytuacji życiowych. Ich pragnienie jest tak silne, że, z miłości dla siebie, zwracają się do Boga, w swoim wnętrzu pozwalając aby ten płomień obdarzył ich własnym boskim zdrowiem.

Istnieją na naszej planecie mistrzowie, którzy wytworzyli wewnątrz i wokół siebie ogromną uzdrawiającą moc i wystarczy znaleźć się w ich obecności, aby zostać uleczonym. Robią to głównie dzięki swej wiedzy i wielkiej miłości do Boskiej Obecności w nich odbitej. Powoduje to potężny wybuch miłości do wszystkich, którzy znajdą się w zasięgu ich pól energetycznych.

Zjawisko to zaobserwować można w przypadku Sai Baby z Indii, który jest przepięknym przykładem Boskiej Istoty obecnie żyjącej jaką ty też mógłbyś być.

Różnica między Sai Babą, a tobą polega na tym, że on wie, iż jest Bogiem i odzwierciedla tę prawdę.

Poznanie właściwe dziecku jest w nas, ale jakże często nie pozwalamy, aby nas ono urzekło i zainspirowało.

Przez całe wieki trzymaliśmy tę wiedzę zamkniętą w klatce, nie pozwalając Orłowi wyfrunąć; z wyjątkiem przypadków, które wymagały natychmiastowego cudu.

Zmaganie się jest bardzo nudne, nieprawdaż?; podobnie jak uzależnienie od przestarzałych koncepcji życia. Czasem wszystko staje się tak przytłaczające, że niejako zapominasz oddychać. Pozwól wówczas, aby zawładnęło tobą pragnienie, aby zabrało cię do miejsca skąd będziesz mógł domagać się swojej suwerenności.

Zrób to z pozycji pewności - zacznij uzdrawiać siebie i krok po kroku, od drzwi do drzwi oddalisz się od spiętrzonego stosu swych skostniałych przekonań oraz braku boskości. A kiedy dasz się ponieść na skrzydłach pragnienia, wiedz w głębi serca, że Boska miłość będzie czekała, aby otulić cię swym promiennym ciepłem. Bowiem, poprzez pragnienie zespolenia się z miłością Boga stajesz się Jednym ze wszystkim, co istnieje i ... nie oglądasz się już więcej za siebie.

Może cię zdziwić, że Bóg kocha jednostki, które ogarnięte takim pragnieniem stają się zuchwale wymagające.

Zdziwieni są głównie ci, dla których pokora jest równoznaczna z brakiem poczucia własnej wartości, uważają więc, że nie wypada żądać.

Żądaj, żądaj, ponieważ żądając wychwalasz swoje wewnętrzne “ja" i umieszczasz siebie w wibracji suwerenności. Ludzie błędnie uważają, że aby być skromnym i niekłopotliwym, nie należy zbyt wiele prosić czy żądać od Boga. Właśnie taka postawa oznacza brak poczucia własnej wartości. Nie wyrażaj nadziei na wyzdrowienie, na uzyskanie spokoju czy obfitości; żądaj tego, jako swojego suwerennego dziedzictwa.

Wielokrotnie bawiłeś się na karuzeli różnych wcieleń; bywało, że zbliżałeś się do ostatnich drzwi prowadzących do wiecznego życia, wiedząc, że jesteś Bogiem, wiedząc, że wszystkie rymy wszechświata zawarte są w tobie. Lecz nagle się zatrzymywałeś. Może dlatego, że przyjemność poszukiwania bywa zwodnicza lub może ktoś odwiódł cię od pójścia dalej. Więc jesteś tu ponownie, coś cię stymuluje i ponagla, lecz tym razem jest inaczej. Wiesz bowiem, że twój czas nadszedł teraz.

Popularna obecnie maksyma brzmi: “Bądź prawdziwym". Tak, bądź prawdziwym ... stań się Bogiem. A jeśli w procesie stawania się wielkim zapragniesz cieszyć się i doświadczać wspaniałych przygód - to zrób to koniecznie.
Powinieneś znaleźć sobie takie miejsce, w którym wielkość na pewno przyjdzie,
bez oddziaływania lub zakłóceń ze strony tych, którzy chcieliby ciebie ograniczyć lub uzależnić.
Ramtha


Nic nie uchodzi uwadze tego, kto patrzy oczami serca;
dla niego każdy powiew wiatru ma swoją opowieść, a każda fala swój obraz.
Thomas Moore

Uzdrowienie fizyczne, mentalne, emocjonalne, czy na wyższej płaszczyźnie, przychodzi dzięki poznaniu i zaakceptowaniu jaźni jako twórcy. Jesteś twórcą życia, a samo życie można porównać do pięknego dzieła sztuki; artystycznej formy cudownego i poetyckiego współistnienia pomiędzy jaźnią a wielkim mistrzem Bogiem, który zamieszkuje twoje wnętrze i wszędzie dokoła; bo nawet konik polny wie o istnieniu Boga.

Kiedy rozkwitniesz, tryskając zdrowiem, energią i mocą, staniesz z głową wzniesioną do góry jaśniejąc jak latarnia morska. Ogłosisz swoją niezależność oraz znajomość (a więc i akceptację) pełnej odpowiedzialności, która idzie w parze z tym sposobem istnienia. Ludzie przystaną zadziwieni; spojrzą tobie w oczy i zobaczą jak twoja wiedza odbija się w ich oczach, lub raczej zrozumieją, że to ich własna wiedza uśmiecha się do nich. Posypią się pytania i tak podróż stawania się Bogiem pociągnie innych.

Wyzwanie polega na nieustannym zagłębianiu się do wnętrza, do płomienia, który znajduje się w twym sercu. Robisz to z godnością i miłością podskakując radośnie na ścieżce swego poznania.

Gdy tak posuwasz się naprzód, w twoim ciele budzi się uczucie miłosierdzia; zaczynasz pojmować, że ciało twoje przekłada zrozumienie i miłość nad osądzanie; że odnowienie ciała fizycznego jest rzeczą niezmiernie trudną bez silnych impulsów miłości wysyłanych przez małego chłopczyka czy dziewczynkę, w twoim wnętrzu.

Przypominam sobie, jak mając chyba 15 lat, szedłem pewnego dnia korytarzem w szkole rozmawiając z Wielkim Bogiem. W tamtym okresie nie miało dla mnie żadnego znaczenia co jadłem. Kiedy zastanowiłem się nad tym usłyszałem odpowiedź:

Pokarm nie jest ważny.
Nie to, co wchodzi do ust człowieka czyni go nieczystym i skalanym
l ecz to, co wychodzi z jego ust czyni go nieczystym i kala.
Mateusz 15:11-19



Rzecz jasna, że kiedy twoje wibracje osiągają wyższą częstotliwość, impulsy myślowe otrzymywane z wyższej świadomości stają się lżejsze, lecz zarazem bardziej intensywne.

Na skutek tego zaczynasz zmieniać swoje nawyki odnośnie odżywiania się. Wzrastając zmieniamy się, a proces stawania się Chrystusem w tym ciele wymaga wielu zmian. Z drugiej strony, możesz zmienić dietę, ubranie i wygląd zewnętrzny nie dokonując żadnych zmian wewnętrznych, odnośnie tego co odczuwasz i kim myślisz, że jesteś; to zaś opóźni znacznie proces powrotu do zdrowia.

Ile masz czasu?

Dla tych z was, którym zależy na przyspieszeniu poznania jaźni, wskazanym jest ześrodkowanie się na swoich odczuciach, które wymagają przetrawienia i zaakceptowania.

Tłumienie i wyrzekanie się swych uczuć podczas tak długiej i rozległej wędrówki na płaszczyźnie ziemskiej, zrobiło spustoszenie w całej tej nadbudowie, jaką jest twoje ciało.

Różnorakie problemy zdrowotne, doświadczane obecnie przez ludzi są konsekwencją braku odczuwania. Nie czucia czegoś ale odczuwania.

Twój świat uczuć jest w tym samym stopniu związany z realizacją siebie jako twórcy, jako mistrza, co twoje myśli.

Bez całkowitego odczuwania trudno doprowadzić do przejawienia się wewnętrznego mistrzostwa.

Należy więc świadomie doświadczać wszystkich swoich odczuć; jest to szczególnie ważne w przypadku ludzi o linearnej postawie do życia.

Mężczyźni na ogół tłumią, kobiety najczęściej wyrażają, podczas gdy należy jedynie odczuwać. Dostrojenie się do swoich odczuć zwiększa zdolność ciała do odbierania elektrycznych wibracji ze Źródła oraz podnosi ilość energii i miłości, jaką człowiek jest w stanie przyjąć, pozwalając, w ten sposób, na jej przepływ do swego wnętrza i do świata zewnętrznego.

Uświadomienie wszystkich swoich odczuć odgrywa rolę najważniejszą. Odczucia nie są ani dobre ani złe, po prostu są. To tylko ego chce je osądzać, w oparciu o stare, przebrzmiałe systemy wierzeń. Jeśli już masz cokolwiek osądzać, to osądzaj swoje ego. Kiedy uwolnisz się od potrzeby osądu łatwiej ci będzie stwierdzić co odczuwasz. Możesz, na przykład, któregoś dnia rano obudzić się smutny, a mimo to mieć bardzo udany dzień. Zaakceptowanie wszystkich swoich odczuć oznacza, że jesteś gotów przyjąć całą odpowiedzialność za wszystko, co stworzyłeś lub czego jeszcze nie zrobiłeś.

To w ludzkiej naturze leży osądzanie i tłumienie tak zwanych bezbożnych odczuć; z całą pewnością nie leży to w naturze Boskiej. Zanurz się głęboko w swoim wnętrzu i jeśli pragnieniem twoim jest stanie się tym czym już jesteś, będziesz musiał wstrzymać proces myślowy i zacząć odczuwać.

Bruce Lee, w jednym ze swoich filmów, zwrócił się do ucznia z ważnymi słowami:

Nie myśl ... odczuwaj. Dla zestrojenia odczuć użyj tego równania:Z + U + A/O = NRP

Zestrojenie + Uświadomienie + Akceptacja połączone z wibracją Objęcia pozwalają przejść do sfery rzeczywistości, którą nazywamy “Nieustannym Radosnym Poznaniem". Usuniecie napięcia twojego ciała i umysłu wymaga również pogodzenia się z przeszłością, a następnie uwolnienia od niej.

Wyobraź sobie, że przeszłość nie istnieje. Wyobraź, że ... urodziłeś się teraz.

Mistrzowie doświadczają swoich uczuć w sposób doskonały.

Uczucie doświadczane w pełni, w danym momencie, bez osądu czy strachu pozwala wejść w stan NRP; tylko dlatego, że postanowiłeś po prostu być ... sobą, bezwarunkowo.

Z chwilą, gdy wkroczysz do świata odczuć, poznanie siebie i tego, co może zaistnieć jak gdyby wyrywa się z twego wnętrza. To tak jakbyś ze szczytu skały wpadał w nurt życia lub leżąc na łące usianej nagietkami, poczuł wokół siebie rozkoszną woń Boga. A zatem, kiedy odczuwasz, zaczynasz rozumieć co znaczy być suwerennym. Ze zrozumieniem, cierpliwością i całkowicie zatopiony w chwili obecnej wchodzisz do skąpanego w ciszy, starego lasu.

Niebawem, przechodząc w głębsze pokłady swego wnętrza, poczujesz jak ogień w tobie pali się coraz silniejszym płomieniem wywołując drgania energii w całym ciele. Układ nerwowy rozniecony świętą energią włącza, uśpione poprzednio, ścieżki nerwowe. Potęguje się jasność i głębia twoich myśli. Czasami, wprawi cię w zdumienie jakaś myśl, która przyszła tobie nieoczekiwanie do głowy, lub, że namalowałeś tak piękny obraz nie wzorując się na niczym.

Wiesz jednak z jakiego Źródła to wszystko wypływa; twoje wewnętrzne dziecko będzie miało życzenia i pragnienia wiec puścisz wodze fantazji, aby zobaczyć czego naprawdę pragniesz.

Łatwiej jest teraz wsłuchiwać się w swoje pragnienia, bo wiesz już, że jesteś suwerenny, że posiadanie tego co chcesz jest twoim prawem przyrodzonym. Nie przywiązuj wagi do swoich potrzeb. Potrzeba oparta jest na ludzkich pragnieniach; wiedz, że twoje pragnienia pochodzą od Chrystusa; masz odcisk tej energii w swoim wnętrzu. Wsłuchuj się w pragnienie wewnętrznego dziecka, czy to będzie ładne ubranie, samotność czy wspaniały partner. Pragnienia twoje zostaną urzeczywistnione bowiem nie zgodzisz się na mniej niż to, co dla ciebie najlepsze.

Dla dzieci istnieje zawsze tylko chwila obecna, dlatego są tak pełne radości. Radość rodzi się z każdej nowej chwili.

W nadchodzących latach nasz system edukacji będzie nauczał dzieci praw opartych na współodczuwaniu, pozwalając na pełne wykorzystanie ich wyobraźni i uwalniając miłość ich dusz. Nie będzie zapotrzebowania na winę czy rozgoryczenie, co obniży napięcie i wewnętrzny konflikt wieku młodzieńczego.

W szkole średniej, mój nauczyciel historii powiedział kiedyś, że niechybnie każdy człowiek z biegiem lat staje się bardziej konserwatywny i stateczny. Byłem zdumiony tym stwierdzeniem i nie omieszkałem wyrazić swego sprzeciwu, co zawsze zwykłem robić. Nauczyciel podszedł do mnie, uśmiechnął się i powiedział: “z tobą będzie tak samo jak ze wszystkimi".

Zaszokowało mnie to i zmusiło do milczenia. Wymowa tego, co powiedział przeraziła mnie; przez całe dnie rozmyślałem o tej lekcji historii.

Wreszcie moją odpowiedzią na ten punkt widzenia było NIE!

Zwracaj się do dzieci tak jak gdyby byli Bogiem a reakcja będzie piękna. Do siebie również mów jak do Boga.

Mam bratanka, który ma tylko 3 lata, a którego nazywam małym guru. Pewnego popołudnia wybiegł gwałtownie ze swego pokoju oświadczając wszystkim z blaskiem w oczach:

Bądźcie sobą Bądźcie sobą

Dzieci zareagują bardziej skutecznie na werbalne polecenie Boga niż człowieka.

Podobnie jak ty.

Okazywać szacunek to kochać bezwarunkowo. Postaraj się w pełni siebie pokochać żyjąc zgodnie ze swoją symfonią, swoim rytmem. Kiedy każdy zacznie postępować i kochać zgodnie z poczuciem swojej godności osobistej wszystko się zsynchronizuje. Wyobrażenia staną się rzeczywistością; przejawione zostaną na planie fizycznym przez ciebie, dla ciebie. Honor ma wdzięk i moc zawarte w swojej wibracji; ma również dla ciebie wiele darów. Domagaj się go, szanując dziecko, którym jesteś. Obdarz siebie prezentami szacunku, miłości i zrozumienia wiedząc, że otworzyły się inne drzwi.

Słowo “honor" oznacza:

szacunek, uczciwość, szlachetność umysłu, cnotę i godność.

Zatem szanuj siebie i bądź suwerenny.

Fragment książki - Wiedz, że wiesz - Vulcan


Wersja do druku Wiedz, że wiesz - Vulcan drukuj
Przeszukaj
Prawo-Przyciagania.net.pl
Zastosuj prawo przyciągania
i ciesz się życiem!
Grając w Abraham Bank obracasz coraz większymi sumami pieniędzy. Wydajesz je na zakupy, które sprawiają radość. W ten sposób przyciągasz dostatek do swojego życia.
Little Big Notes pozwoli Tobie na gromadzenie szczęśliwych chwil, do których możesz powrócić w każdym momencie, aby rozjaśnić pochmurne dni lub aby wzmocnić jeszcze bardziej swoją radość.
"Najłatwiej pojmuję prawo przyciągania, kiedy myślę o sobie jak o magnesie; wiem, że przyciągnie on inny magnes. Jesteś najpotężniejszym magnesem we Wszechświecie! Zawierasz w sobie siłę potężniejszą od czegokolwiek na Ziemi i ta niezgłębiona magnetyczna moc emanuje przez Twoje myśli."

John Assaraf

Wszelkie prawa zastrzeżone © Prawo-Przyciagania.net.pl - KontaktWszelkie prawa zastrzeżone © Prawo-Przyciagania.net.pl - Kontakt

Prawo przyciągania - Świat jest Twoim lustremPrawo przyciągania - Świat jest Twoim lustrem